ja.smutna.
Poniżej dwa utwory hmm… nie koniecznie przepadam za tym rodzajem muzyki, ale te piosenki uwielbiam. Może dlatego, że w moim odczuciu niosą z sobą pewnego rodzaju pozytywną energię.
Close To You
“Do you believe there is a limit
To how fast a man can run?”
No ordinary morning
“If there was nothing I could say…”
uczucia
Zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta. Doskonale zastępuje miłość, sprowadza ciszę i daje nieśmiertelność.
Albert Camus
hmm… oczywiście nie chodzi o to żeby potraktować te słowa dosłownie
Tylko czasem dzieje się tak, iż rzeczywistość prowokuje do takiego myślenia ech… tak naprawdę nie potrafię tego dobrze wyrazić… :-/
…bo tak naprawdę wierzę. A poniżej piękne słowa o miłości. Cudowne, prawdziwe, zawsze warte przypomnienia, szczególnie w tych chwilach niepewności czy warto dalej na nią czekać.
wake up call
wake up call
I’m so sorry darling
Did I do the wrong thing?
Oh, what was I thinking?
Is his heart still beating?
wytrawalość.cierpliwość
ile czasu potrzeba, aby zaakceptować pewne rzeczy i czy ich akceptacja oznacza zgodę na zaistniałą rzeczywistość. a co jeżeli nie potrafimy i chcemy dopuścić do siebie myśli, że to co minęło już nie wróci. czy ciągle zadawanie sobie pytania: dlaczego? i szukania usilnie odpowiedzi na nie doprowadzi nas w końcu do rozwiązania. jak przestać sie zastanawiać. gdzie szukać w sobie wytrawności, aby spokojnie iść dalej. jak odnaleźć cierpliwość, która pozwoli nam z biegiem czasu zrozumieć…
o świecie
Franz Kafka powiedział : ” Od pewnego punktu nie ma już powrotu. Ten właśnie punkt należy osiągnąć. “
Dzisiaj czuje się zagubiona…a moje idealistyczne wyobrażenia o świecie, rozbiły się w zderzeniu z brutalną rzeczywistością. Nagle nic nie stało sie tak jak powinno. Nic nie podążyło torem moich myśli, nic nie ułożyło się w logiczną całość. Świat zaskoczył mnie tak mocno, że nie potrafię się z tym pogodzić i przyjąć. W jednej chwili mój sposób pojmowania tego co nas otacza, relacji międzyludzkich i zachowań został zburzony, bo w tym co nastąpiło zabrakło jakiejkolwiek konsekwencji.
Dzisiaj jest ten właśnie punkt. Moment zwrotny. Stawiam kropkę i żyje patrząc przed siebie. Teraz jeszcze silniej, mocniej i wytrwalej chcąc dostrzegać gwiazdy, nie pozwalając przykrym doświadczeniom zamazać ich widoku.
A moje spojrzenie hmm.. dalej przepełnione jest wiarą i przekonaniem, że to jak postępuje, że to w co wierze, ma sens.
Bo świat jest…jest, gdzieś tam za horyzontem…doskonały.
wiersz
Kaleczą się i dręczą
milczeniem i słowami
jakby mieli przed sobą
jeszcze jedno życie
czynią tak
jakby zapomnieli
że ich ciała
są skłonne do śmierci
że wnętrze człowieka
łatwo ulega zniszczeniu
bezwzględni dla siebie
są słabsi
od roślin i zwierząt
może ich zabić słowo
uśmiech spojrzenie
Tadeusz Różewicz

4 comments