motylich skrzydel szept…

Piłeczki, kuleczki skaczące :)

Posted in Heartbeats, Jose Gonzalez, inspiracje, music, muzyka, refleksje by Marta Jackowska on March 26, 2008

Całe wieki tego nie słyszałam…i nagle jakiś błysk mi przypomniał.

Tak szczerze to nawet nie wiem jak to skomentować.

Ech…dokładnie pamiętam sobotni ciepły poranek, kiedy siedziałam na podlodze, w piżamie wsłuchując sie w Gonzaleza:) Towarzyszyło mi wtedy przenikające uczucie niepewności i zdezorientowania, możliwe nawet, że byłam troszczkę zła na rzeczywistość, a dziś….

Czasami tęsknie i chciałabym przywrócić przeszłość istnieniu, ale naszczeście powolutku zbliża się wiosna, lato, ciepło…

I możliwe, że inspiracja się znów odnajdzie:)

One Response

Subscribe to comments with RSS.

  1. Tokio Hotel Screensaver said, on March 26, 2008 at 9:29 pm

    Tokio Hotel Screensaver

    Nice blog! Check out my Tokio Hotel Screensaver


Leave a Reply