Piłeczki, kuleczki skaczące :)
Całe wieki tego nie słyszałam…i nagle jakiś błysk mi przypomniał.
Tak szczerze to nawet nie wiem jak to skomentować.
Ech…dokładnie pamiętam sobotni ciepły poranek, kiedy siedziałam na podlodze, w piżamie wsłuchując sie w Gonzaleza:) Towarzyszyło mi wtedy przenikające uczucie niepewności i zdezorientowania, możliwe nawet, że byłam troszczkę zła na rzeczywistość, a dziś….
Czasami tęsknie i chciałabym przywrócić przeszłość istnieniu, ale naszczeście powolutku zbliża się wiosna, lato, ciepło…
I możliwe, że inspiracja się znów odnajdzie:)


Tokio Hotel Screensaver
Nice blog! Check out my Tokio Hotel Screensaver