stepping stones
Wszystko w naszym życiu dzieje się z jakiegoś powodu.
Nawet ten krótki wpis na blogu pojawił się tylko dlatego, że dziś właśnie nie przez przypadek wsiadłam do innego pociągu jak planowałam. Po prostu pojawiłam się na dworcu trochę wcześniej, a pociąg, który niby miał już odjechać przybył spóźniony.
Tak przypomniały mi się słowa znajomego, który opisywał szukanie drugiej połówki właśnie jako wybór właściwego pociągu.
A kiedy pociąg ruszył razem z uciekającym krajobrazem wróciłam do wspomnień. A im dalej oddalał się horyzont, tym głębiej sięgałam pamięcią.
Na jednych stacjach chciałam się zatrzymać na dłużej, przez inne tylko przemknąć, a o niektórych całkowicie zapomnieć. Teraz to wiem. Teraz, kiedy już jest po wszystkim. Po czasie.
Możliwe, że ten pociąg, którym teraz jadę też jest niewłaściwy, chociaż wagon pusty. Mogę jedynie brnąć dalej w nadziei, że w końcu dotrę tam, gdzie pragnę.
A co to za miejsce? Pewnie będę wiedziała, że je odnalazłam jak tylko się tam znajdę.
Tylko czasem chciałabym nie tyle cofnąć się w podróży, ale sprawić, żeby na mojej drodze znów pojawiły się niektóre przystanki.
Mam takie wrażenie, że wiele rzeczy po prostu nie zgrało się w czasie i że dopiero teraz powinnam wsiadać do tego pociągu.
Teraz kiedy więcej wiem, rozumiem…
A prawda jest taka, że on już dawno odjechał.
Niezwykle proste są te moje porównania.
Tak to już jest, że nigdy nie wiemy co nam życie przyniesie i kogo.
Dziś jedno wiem na pewno, że nie bałabym się zaryzykować i czasem żałuje, że tego nie zrobiłam.
…
A te kilka słów powstało przy dźwiękach Duffy – Steping Stones
ps dziękuje za ten song Panno A.
1 comment